Albania – wnikliwa analiza sytuacji kraju po trzech dniach pobytu

cover

Byłem, zobaczyłem, nie zdobyłem. Nie opłaca się. Na pierwszy rzut oka widać, że do rządzenia Albanią trzeba by dokładać. Zwiedziłem kraj w tempie błyskawicznym, ale będę twardo udawał, że los obdarzył mnie nadludzką przenikliwością. Oto kompletna lecz zwięzła charakterystyka tego bałkańskiego państwa.

1. Obywatele kraju posługują się językiem podejrzanie zbliżonym do czarnej mowy z Tolkiena. Nad wieloma domami powiewają krwistoczerwone flagi z dwugłowym potworem nieznacznie przypominającym orła. Jeden z królów Albanii nazywał się Zog I, a niedawno o państwowy urząd ubiegał się niejaki Jorgo Goro. Wszystko to sprawia, że odwiedzający Albanię podróżny zaczyna się zastanawiać, czy to jest prawdziwy kraj, czy też jedno z fikcyjnych siedlisk zła stworzonych na potrzeby produkcji o Jamesie Bondzie.

orgo goro

2. Paradoksalnie ludzie są nad wyraz mili. Albania znajduje się w strefie kulturowej Hello my friend. Już witający nas w porcie funkcjonariusz straży granicznej zachowywał się tak, jakby cały kraj był należącym do jego rodziny hotelem. Gdyby mógł, to chyba by nam na dzień dobry polał rakiji.

3. Albańczycy to naród niezwykle kreatywny i gospodarny. Jednym sprytnym posunięciem rozwiązali dwa problemy z zakresu ekologii i agrokultury. Wypierdalają śmieci gdzie bądź, a ich utylizacją zajmują się na wpół zdziczałe świnie i krowy.

śmieci

4. Ceny w tym państwie są tak niskie, że młody Polak wreszcie może się poczuć jak stary Niemiec w Słubicach. Niestety fakt, że dla nas jest tanio stanowi niezbity wyznacznik kryzysu…

5. Na płotach domów regularnie można zobaczyć zmasakrowane truchła starych maskotek. Pewien młody Albańczyk powiedział mi, że ta dosyć osobliwa tradycja ma na celu odegnanie nieszczęść. No cóż… Kraj jest biedny, aż piszczy, po wioskach dalej wieje komunizmem, a feudalizm został tutaj zniesiony w czterdziestym piątym. Mam wrażenie, że makabryczne pacynki nie do końca spełniają swoją funkcję…

pacynki

Co lato piszę posta o wakacjach. Oto zeszłoroczny tekst o Czarnogórze.

JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ TEKST, KLIKNIJ W BANER, PRZEJDŹ DO FANPAGE’A I (EWENTUALNIE) POLUB:

Reklamy

Tagi: , , , ,

About Tomek Biskup

Standuper, kabareciarz, chyba też bloger. Piszę, występuję, kombinuję.

6 responses to “Albania – wnikliwa analiza sytuacji kraju po trzech dniach pobytu”

  1. Anonim says :

    Coś się opisał…

  2. Anonim says :

    i jeszcze mercedesy..

  3. Anonim says :

    Niesamowity tekst – zadziwia swoją mądrością, rzeczowym ujęciem tematu, głębią refleksji.

  4. Anonim says :

    Bida trochę – mówię tu o twoim tekście a nie o Albanii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: