Comedy Writer – tekściarz z chińskiej fabryki

pisanie żartów

W Polsce samo powiedzenie, że ktoś chce zarabiać pisaniem żartów, już jest żartem. Znaczy możesz sobie pisać, aż Ci szuflada pęknie… Problem polega na tym, że zapotrzebowanie na żarty jest porównywalny z popytem na podpaski dla mężczyzn. Większość komików ma ambicje pisarskie (i to z reguły niemałe). Kabareciarze i stand-uperzy niemal bez wyjątku uważają też, że ich teksty są najlepsze na świecie (a przecież tylko moje są…). Po co więc mieliby płacić za czyjeś grepsy?

Przypadki kabaretów kupujących skecze od innych są nieliczne (Odrobinę częściej się je zwyczajnie podpierdala. Polska.) Niewielu też funkcjonuje tekściarzy tworzących na zlecenie. Mogę wymienić trzech – Władysław Sikora, Robert Górski, Tomasz Nowaczyk (Nie ma za co, Tomek. Dziesięć procent.) Czytaj dalej…

Stand-up z cenzurą – czyli kiedy można napierdalać kurwami ze sceny?

JĘZYK MIGOWY

Powszechnie wiadomo, że nienawidzę wulgaryzmów jak jasny chuj. Nadużywanie kurw powinno być karane poprzez upierdolenie języka. I to u podstawy, żeby winowajca nie mógł już nawet wybełkotać nic zdrożnego. Postanowiłem zadbać o kulturę i stworzyłem przewodnik po niezwykle barwnym świecie przekleństw, bezeceństw i wyrażeń jednoznacznie nieprzystojnych. Czytaj dalej…

Przewodnik po Stanach napisany w oparciu o naprawdę zaporowe ilości seriali

Serial_Mem

Tak naprawdę ze Stanami to mam tyle wspólnego, że jadłem cheesurgera w McDonaldzie. Najdalej wysuniętym na zachód punktem, do jakiego dotarłem, był Berlin i to na dodatek wschodni. Natomiast czasami pompuję sobie mózg takimi ilościami amerykańskich seriali, że rzeczywistości zaczynają mi się cokolwiek pieprzyć. Podczas oglądania The Walking Dead w nocy rozglądałem się za Zombi. W trakcie wchłaniania Homeland skradałem się do sklepu drogą potrójnie okrężną, żeby zmylić potencjalny ogon (to w naszym, szpiegowskim żargonie określenie na osobę śledzącą). Wszystkie te seriale dzieją się w Stanach. Nic więc dziwnego, że Kraków zaczyna mi się mylić z Nowym Yorkiem. Most Dębnicki jawi mi się jako Brooklyn Bridge a kamienice Podgórza jako skarlałe wieżowce (i jeszcze się zastanawiam – dwarf czy midget?). Nasiąknąłem kulturą Ameryki jak donut policjanta nocnej zmiany kawą. Przedstawiam przewodnik po Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Czytaj dalej…

Inside Amy Schumer – Case Study z Przymrużeniem

amy_schumer

Patrzę na Amy Schumer i myślę: „Tak by wyglądała świnka Piggy, gdyby grała w porno”. Amy ma idealny dla komiczki wygląd – w zależności od potrzeb może być brzydka, przeciętna albo ładna (obawiam się jednak, że „piękna” leży już poza jej spectrum). Moje nawiązanie do porno wcale nie jest przypadkowe. W programie Inside Amy Schumer nie zobaczymy wprawdzie stosunków płciowych. Za to teksty większości skeczy i monologów tak mocno ociekają seksem, że gołe cycki i penisy same stają przed oczami. Czytaj dalej…

Czy mój dziadek był lifehackerem?

Lifehacking

Trzecia w nocy. Zabłądziłem na Youtubie. Zacząłem bodajże od Historii bez Cenzury, ale klikając w kolejne filmiki zboczyłem w dziwne zakamarki… Oglądałem latające koty i mówiące pomarańcze, słuchałem babymetalu – japońskiej sieczki, w której role wokalistek pełnią lolitki. Już byłem pewien, że za chwilę wyświetli się przede mną legendarny komunikat: „TO JUŻ KONIEC INTERNETU. SPIEPRZAJ CHŁOPIE SPAĆ!”  Nic takiego jednak nie nastąpiło. Zamiast na kraniec sieci trafiłem na jakiegoś amerykańskiego Ruska, który zaczął mnie uczyć, jak żyć. Słuchałem, jak opowiada o swoim genialnym wynalazku zabezpieczającym wino przed wylaniem. Jeśli chcesz postawić ten szlachetny napój na podłodze, włóż butelkę do buta. Zdaniem Rosjanina na pewno się nie wyleje. I tutaj nasuwają mi się na myśl dwie rzeczy jednocześnie: Czytaj dalej…

Najlepszy dowcip świata – poszukiwania Świętego Graala humoru

Kaczka_slon

Pewnie czytając ten tekst stwierdzicie, że naukowców już do końca powaliło. Tak, poszukiwania najlepszego dowcipu świata zostały naprawdę przeprowadzone. Na szczęście podjął się ich jajcarz i to na dodatek częściowo dla jaj. Profesor Richard Wiseman jest kompetentnym psychologiem, ale też pozytywnym świrem. Nie tylko bada ludzkie umysły. W wolnych chwilach wyprowadza je w pole występując jako iluzjonista. Przy okazji pisze szalenie dowcipne książki o drobnych rzeczach, które siedzą nam wszystkim pod kopułami.
Czytaj dalej…

Gość, który przeprowadził się w Krakowie 11 razy, radzi, gdzie mieszkać

MICKIEWICZ MEM

Kraków – miasto piękne lecz smrodliwe. Powietrze jest tu tak plugawe, że wszyscy mieszkańcy rzekomo powinni brać przykład z bohaterów powieści post-apokaliptycznych i biegać na zakupy w maskach gazowych. Do KRK co roku ciągną rzesze studentów pragnących zaznać ekstrawaganckiego życia artystycznej bohemy. W praktyce jednak jedyną dostępną dla nich ekstrawagancją okazuje się picie ciepłej wódki za płotem boiska, na którym akurat gra Kazik. Dopiero przyjechałeś do Krakowa i nie wiesz, w jakiej okolicy zamieszkać? Tak się składa, że ja tu przebywam trzynaście lat i w tym czasie przeprowadziłem się jedenaście razy. Przedstawiam cztery rejony, które hmm… najbardziej zapadły mi w pamięć.

Czytaj dalej…

Komedia Sceniczna w Polsce – garść proroctw oświeconych

one man show

Jakiś czas temu ogłosiłem się ekspertem od komedii. Nikt nie zaprzecza, więc chyba faktycznie nim jestem. Zaczynam jednak odczuwać niedosyt i postanowiłem posunąć się o krok dalej. Od dzisiaj jestem jasnowidzem od żartów i zamierzam pisać nie tylko o tym, co było, ale również tym, co będzie. Na przestrzeni kilku najbliższych lat przewiduję następujące zmiany na polskiej estradzie: Czytaj dalej…

Dobre rzeczy, których można nauczyć się od naprawdę złych ludzi

varg2

Pieprzone Ying, cholerne Yang. Starożytny symbol mądrości, który podejrzanie często zdobi szyje niezbyt lotnych nastolatek. Dwie ryby gryzące się po dupach – pierwsza czarna jak noc, druga najwyraźniej cierpi na bielactwo. Na pierwszy rzut oka przypadkowy bohomaz modernistycznego artysty, któremu już naprawdę się nie chce… Znaczek ten jednak uczy nas, że każde zło zawiera pierwiastek dobra, że w każdej najgorszej mendzie gdzieś na dnie siedzi bardzo mały święty Franciszek. Sprawdźmy, jakich pozytywnych cech możemy nauczyć się od pierwszoligowych degeneratów i zwyrodnialców… Czytaj dalej…

Programy podobne do „Latającego Cyrku Monty Pythona”

ALA MONTY PYTHON

Monty Python był tym dla komedii, czym Beatlesi dla muzyki – przełomem. Grupa stworzyła dziesiątki popieprzonych skeczy, które w dużej mierze przeszły do historii. Nic dziwnego, że sporo ludzi próbowało powtórzyć sukces Pythonitów. Przedstawiam kilka show, które zostały oparte na podobnych założeniach. Naturalnie żadne z nich nie dorównuje poziomem Latającemu Cyrkowi. Są to jednak programy dobre i niezwykle innowacyjne. Chociażby z tego drugiego powodu warto się nimi zainteresować.
Czytaj dalej…